poniedziałek, 4 kwietnia 2016

NDW 10: Nivea, Omega, dwa oleje i wielki problem!

Witajcie!
Moje włosy aktualnie cierpią na wielki przesusz i niezdyscyplinowanie... Mamy wiosnę - dla moich włosów jest to najgorszy okres w roku... Wzmożone wypadanie włosów, wielkie przesuszenie, spuszenie, dodatkowo większe przetłuszczanie przy skórze głowy doprowadzają mnie czasem do załamania nerwowego... Już sama nie wiem co one chcą... Proteiny - źle, emolienty - źle... wszystko źle... :( Jednak do czasu!





Sama już nie mam pomysłu co z nimi zrobić... Jednego dnia są piękne, innego wyglądają jakby nie było w ogóle żadnej pielęgnacji! :(



NDW rozpoczęłam od nałożenia na noc na skórę głowy olejku babuszki Agafii, który ma przyspieszyć porost włosów. Na długość natomiast nałożyłam olej migdałowy. 
Z samego rana zemulgowałam olej moją nowością w kolekcji Kallosem Omega, jestem zachwycona tą maską! Recenzja już wkrótce!
Następnie skórę głowy umyłam szamponem Ziaja Med przeciw wypadaniu włosów i na długość nałożyłam nową odżywkę Nivea Repair & Targeted Care. Potrzymałam ją jakieś 15 minut pod czepkiem i wszystko dokładnie spłukałam.
Po wysuszeniu na włosy od ucha w dół nałożyłam serum Elseve przeciw rozdwojonym końcówkom. 

Efekty był jak najbardziej zadowalające! 




Pierwsze trzy zdjęcia przedstawiają moje aktualne włosy w świetle dziennym bez lampy, natomiast dwa pozostałe już z lampą.
Widać, że włosy są nawilżone, dociążone i optycznie zdrowe... Jednak to nie jest to... Według mnie brakuje im protein, jednak znowu nie reagują na nie tak jak w zimie. Nawilżaczy daje, aż nadto, a jednak są suche :( Powiem jednak szczerze, że i tak jest lepiej! Było zdecydowanie gorzej! 
Wydaje mi się, że to zasługa Kallos Omega, który stał się ostatnio moim nowym ulubieńcem! Idealnie oczyszcza włosy, wygładza je i dociążą. W dodatku je nawilża.

Kolejnym dość poważnym moim problemem jest wypadanie... Sięga ono już kilkuset włosów dziennie! Przy jednym czesanie, lekko, około 150 :/ Przy myciu tylko zostają na rękach :( Jestem załamana...
Jakiś czas temu, mianowicie w połowie marca byłam u Pani endokrynolog i mam podejrzenie Hashimoto... Dostałam hormony i możliwe, że to od tego... Jednak jeśli dalej tak pójdzie to zostanę łysa! :( Jakieś rady? :(

Buziaki :(

7 komentarzy:

  1. Może spróbuj zrobić mieszankę PEHową? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam podobny problem ostatnio... musiałam 3x oczyścić!! i potem nałożyć mieszankę emolientowo - humektantową
    wcieraj coś w skalp żeby tak nie wypadały (hmm.. może kozieradka? jakaś gotowa wcierka ze sklepu? tabletki CP?) bo jak jest faktycznie tak jak mówisz no to jest bardzo źle :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jestem w połowie opakowania CP, cały czas wcieram Jantar, oczywiście z przerwami :( Może po prostu musi minąc ta pora i włosy znowu będą piękne :(

      Usuń
  3. Może picie siemienia lnianego by pomogło?? U mnie ograniczyło wypadanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi też wypadają włosy, ale nie aż tak dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie wypadanie wzmaga sie od czasu do czasu i mam wtedy kryzys zyciowy bo wydaje mi sie ze wylysieje... Tez wypada wtedy ok 100 dziennie... Zapycham odplyw w wannie... Wcieram wtedy wszystko w skore głowy i bardzo delikatnie czesze wlosy... Czekam i po pewnym czasie mija ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę piękne masz te włoski <3
    Gładka tafla jak z reklamy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś i razem ze mną tworzysz to miejsce.
Jeśli zaobserwowałeś mnie, daj znać, na 100% również Ciebie zaobserwuje!
Jeśli tylko chcesz, to zostaw swój link, jednak i bez niego trafię do Ciebie :)