niedziela, 31 stycznia 2016

NDW 6 - Jak utrzymać chłodny odcień blond włosów

Witajcie,
dzisiejsza NDW troszkę skromna... Ale myślę, że owocna!


Zapraszam na wpis :)




Uwielbiam zimne odcienie blondów, a już najbardziej te wpadające w stalowy, srebrny kolor. Marzeniem moim jest mieć właśnie takie typowe srebrne włosy, jednak musiałabym je rozjaśnić, a troszkę żal mi włosów... Dlatego też co jakiś czas farbuje włosy własną mieszanką farb Joanna Naturia 213 (srebrny pył) i 214 (gołębi popiel).
W opakowaniach jest dostępny utleniacz 9% który z moimi odrostami radzi sobie całkiem nieźle. Farby łączę stosukiem 1:1 (czyli cała 213 i cała 214), czasem jednak jak mam ochotę na bardziej siwe włosy robię stosunek 2:1 (cała 214 i połowa 213), ale wtedy włosy wychodzą dużo ciemniejsze :)
Dzień po farbowaniu włosy wyglądały tak:


Niestety twarz była nie wyjściowa ;) Zdjęcia robione w świetle dziennym więc w miarę oddają ich kolor ;)

Farba niestety bardzo szybko mi się wypłukuje z włosów. Najdłużej o dziwo farba trzyma się na końcówkach, a myślałam, że zniszczone końcówki powinny krócej trzymać kolor ;) Dla podtrzymania efektu "srebrnego" odcienia stosuję taką pielęgnację między innymi jak w dzisiejszej NDW.


Na początku na całą noc nałożyłam na zwilżone włosy glicerynę i olej z migdałów. Następnie zmoczyłam włosy i nałożyłam odżywkę rewitalizującą kolor blond Joanny, która wypłukuje żółte odcienie i nadają zimny, popielaty odcień. Później umyłam skórę głowy szamponem z tej samej serii i nie spłukując posiedziałam z tym na głowie około pół godziny.
Następnie wszystko spłukałam i nałożyłam odżywkę z farby L'oreal Preference ( niestety zapomniałam ją uwiecznić na zdjęciu, a stwierdziłam, że trzeba ją w końcu skończyć zanim się przeterminuje. Kiedyś farbowałam tą farbą włosy w odcieniu Viking - stąd mam tą odżywkę). Włosy ponownie spłukałam i wsmarowałam we włosy pół ampułki Radical do włosów wypadających, na końce nałożyłam serum Isana i nowość w mojej kolekcji olej od Marion przeciw starzeniu się włosów.

Efekty widać na poniższych zdjęciach.





Ostatnie zdjęcie z lampą błyskową, reszta w naturalnym świetle. Niestety nie widać tutaj tego "popielatego" koloru, który wręcz trochę wpada w kolor srebrny. Musicie uwierzyć na słowo, że kolor jest na prawdę piękny :D
Włosy niestety są przesuszone i lekko spuszone, ale nie oczekiwałam jakiegoś super nawilżenia po farbowaniu ich. Muszą odpocząć około tygodnia i będą znowu nawilżone :D

Od kilku dni stosuję ampułki Radical do włosów wypadających, ponieważ moje włosy ostatnio lecą strasznie z głowy... Były akurat w Biedronce to wzięłam jedno opakowanie :D Kiedy skończę kurację, zrobię ich recenzję w osobnym wpisie :D
Jeżeli macie jakieś specjalne produkty i sposoby aby włosy chociaż trochę przestały wypadać to dajcie znać w komentarzach. Może akurat coś pomoże :D

Buziaki ;*


PS. Mam problem z ogarnięciem bloga i kila pytań. Jeżeli jest tutaj osoba kompetentna i chętna do pomocy i odpowiedzi na kilka pytań, będę niezmiernie wdzięczna! :)

___________________


15 komentarzy:

  1. Efekt bardzo mi się podoba, włosy są gładkie i w świetnej kondycji, mimo farbowania:) Od jakichś 2 tyg piję siemię lniane i włosy się wzmocniły i wypada ich niewiele:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny efekt! Sypkie i błyszczące proste włosy to zdecydowanie mój faworyt :) Swoją drogą, próbowałaś może płukanki z gencjany? Również dale popielaty odcień, tylko trzeba bardzo uważać, by nie przesadzić bo skończysz z fioletowymi włosami :D
    Dla mnie na wypadanie najwięcej pomogło picie siemienia lnianego przez 3 miesiące (dzięki niemu również odrosła mi duuuża część włosów, która wypadła), wcierka z kozieradki, wcierka Radical i poprawienie swojej diety. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad nią, bo jednak te wszystkie szampony i odzywki dające popielaty kolor bardzo wysuszają mi włosy... :( Można dostać gencjanę normalnie w aptece? :(

      Usuń
  3. Kochana pocieszę Cię, że tak jak mi wypadały włosy przez cały ubiegły rok to Tobie z pewnością nie, mi wypadało przy samym delikatnym myciu ok. 300 sztuk, moje włosy były na ubraniach, podłodze... wszędzie. Bałam się czesać i nieraz zakręciła mi się łza więc wiem co czujesz:( Uspokoiło mi się dopiero około grudnia w tym czasie wcierałam wcierkę od dermatologa, myłam włosy szamponem Wardi Shan i łykałam biotynę 5mg. No i ostatnie farbowanie było na wodzie 6% a nie na 9%. Włosy nadal wypadają ponad normę ale jest na razie lepiej:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie przy samym myciu może nie 300... mam nadzieje! ale są wszędzie... na ubraniach, podłodze, na umywalce, jak przeczesuje mokre włosy palcami to jest najgorzej... :( wtedy jest masakra... ale na szczescie wypada mi ich tyle samo co przed zafarbowaniem odrostów ;)

      Usuń
  4. Też kiedyś używałam ampułek z Radicala :) sprawdziły się !!!
    Polecam też ampułki z Seboradin są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. sama jestem brunetką ale Twój kolorek bardzo mi się podoba, wygląda mega naturalnie !

    OdpowiedzUsuń
  6. Co prawda blondynką nie jestem, ale jestem pod wrażeniem Twojej znajomości tematu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę sobie kupić tę jagodową maskę z Joanny. Dawno jej nie miałam :> Co prawda nie zależy mi tak bardzo na chłodnym odcieniu ale zwyczajnie lubiłam ten jagodowy zapach :P

    OdpowiedzUsuń
  8. przeciwko wypadaniu włosów stosuję odżywkę WAX Aloe Vera, poleconą mi przez fryzjerkę. Jest to tak naprawdę wosk do włosów i skóry głowy. Po antybiotykach mocno wypadały mi włosy, zastosowałam ten preparat 3 razy w tygodniu mocno wcierajac w skórę głowy, na godzinę pod czepek i kompres z ręcznika. Po dwóch tygodniach włosy wróciły do normy, przestały wypadać. Stosuje tą terapie co jakiś czas

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tutaj trafiłeś, zostaw po sobie ślad. Zachęcam do obserwowania :)